środa, 25 maja 2022

 Katecheta w kryzysie cz. 2

Trudna rzeczywistość

            Przychodzi zazwyczaj z nienacka.  Wszystko układało się jak trzeba, wiara rozwijała się w najlepszym kierunku, przynosiła radość, Eucharystia dawała umocnienie, modlitwa płynęła spokojnie aż tu nagle przyszła wątpliwość: : a jeśli to wszystko jest wymyślone? Jeśli Boga nie ma? Jeśli cała rzeczywistość liturgiczna to tylko teatr?

            Co zrobić z powyższymi pytaniami? Wydawało się jeszcze chwilę temu, że posiada się pewną wiarę w Boga. Cała ta pewność nagle wyparowała. Jedno tylko jest pewne: jutro trzeba stanąć przed klasą (i to nie jedną) i opowiadać o Bogu.

            Wchodzi się do klasy, prowadzi lekcję, mówi, że Bóg kocha wszystkich a z tyłu głowy kołacze się wątpliwość: czy aby na pewno wszystkich? Czy aby na pewno kocha mnie?

W innej klasie temat o zmartwychwstaniu. Katecheta mówi, że jest życie po śmierci, że wszystko jest w rękach Boga a wątpliwość znowu pyta: na pewno tak jest?

Wbrew sobie, wbrew swoim uczuciom i wątpliwościom katecheta w kryzysie wiary głosi prawdę Bożą i zastanawia się czy to nie jest kłamstwem, oszukiwaniem uczniów skoro głosi za pewnik coś, co do czego w jego sercu rodzą się wątpliwości.

Postanawia jednak  głosić wbrew swojemu kryzysowi wiary ale tylko on wie ile go to kosztuje, jak bardzo boli wewnętrznie, jaki niesie trud.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Po... andrzejkowo... Dziwne... Czemu rodzice, którzy przekazali dar życia, którzy troszczą się o zdrowie swoich pociech, dbają o ich rozwó...