wtorek, 28 czerwca 2022

 Katecheta na wakacjach

Czy aby na pewno?*


Czyli od piątku mamy wakacje.

Jednak wielu spośród nauczycieli ma jeszcze:

- konferencje podsumowujące rok szkolny (kilkugodzinne);

- sprawy związane egzaminami i rekrutacją do szkół (czasem do załatwienia dopiero w lipcu i to w drugiej jego połowie);

- papierologię od uzupełnienia;

- ogarnięcie sal po całym roku szkolnym (kilka dni pracy).

W ciągu wakacji wielu będzie finalizować awans zawodowy czyli de facto zdawać egzamin (i często nie jest to na początku wakacji tylko gdzieś w środku).

W sierpniu wielu będzie:

- przygotowywać swoje sale i pracownie przed nowym rokiem szkolnym (znowu kilka dni pracy);

- brać udział w egzaminach poprawkowych uczniów, które niektórzy pedagodzy muszą przygotować;

- uczestniczyć w radach pedagogicznym otwierających nowy rok szkolny (znowu kilkugodzinnych);

- opracowywać podział godzin dla całej szkoły na nowy rok (mnóstwo pracy - aż trudno zliczyć ile dni i godzin);

- przygotowywać materiały dydaktyczne potrzebne uczniom od września (tego nie da się zrobić w jedno popołudnie).


Czy aby na pewno mamy 2 miesiące wakacji i generalni nic nie robimy?


*Tekst dla tych, co twierdzą, że nauczyciele to lenie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

  Po... andrzejkowo... Dziwne... Czemu rodzice, którzy przekazali dar życia, którzy troszczą się o zdrowie swoich pociech, dbają o ich rozwó...